Wypadek z udziałem zwierzęcia. Uzyskanie odszkodowania za wypadek komunikacyjny z udziałem dzikiego zwierzęcia zdecydowanie nie należy do prostych spraw, a jego konsekwencje mogą być bardzo poważne. Sytuacja przedstawia się nieco inaczej w przypadku zderzenia ze zwierzęciem hodowlanym i nie budzi aż tylu wątpliwości i kontrowersji. Niemal codziennie dochodzi w Polsce do wypadków z udziałem dzików, jeleni, saren czy innych dzikich zwierząt. W dużej mierze wynika to z faktu, że większość polskich dróg nie jest niczym oddzielona od granicy lasu (taki wymóg dotyczy jedynie autostrad). Sprzyja to migracji zwierząt i może powodować ich nagłe wtargnięcie tuż przed maskę samochodu. Szanse na otrzymanie odszkodowania za spowodowane szkody są niewielkie, choć to zależy od rodzaju ubezpieczenia i okoliczności samego zdarzenia. Podpowiadamy, co zrobić w takiej sytuacji, aby zwiększyć swoje szanse na uwzględnienie roszczenia i uzyskanie odszkodowania.
Na początek garść statystyk
Z roku na rok zwiększa się liczba zdarzeń z udziałem dzikiej zwierzyny. Najpoważniejsze w skutkach są zderzenia, w których biorą udział dziki, łosie, a także jelenie. Takie wypadki często kończą się śmiercią kierującego bądź innych jego uczestników. Wzrost wypadków spowodowany jest z jednej strony szybko rosnącą populacją dzikich zwierząt, zaś z drugiej stale zwiększającą się liczbą samochodów poruszających się po naszych drogach. Na 1000 mieszkańców przypada już ponad 600 samochodów. Jest to aż o 35 więcej niż średnia dla Starego Kontynentu. Ogólna liczba zarejestrowanych samochodów przekroczyła liczbę 30 milionów. Warto wspomnieć, że w 2015 roku policja zanotowała aż 220 tego rodzaju wypadki, w wyniku których 260 osób zostało rannych, a śmierć poniosło aż 10.Czy na drodze był ustawiony znak?
Bardzo istotną kwestią, która bezpośrednio wpływa na możliwość uzyskania odszkodowania jest to, czy przy drodze ustawiony był znak A-18b „dzikie zwierzęta”. Stawia się go, aby oznaczyć miejsca, występowania dużej ilości zwierzyny leśnej i gdzie zachodzi ryzyko przekraczania przez nich drogi, czego konsekwencją mogą być wypadki. Dla przyznania ewentualnego odszkodowania znacznie ma również znak B-33 „ograniczenie prędkości”. Jeśli taki znak znajdował się przy drodze, na której doszło do zderzenia z dzikim zwierzęciem, to uzyskanie odszkodowania z tego tytułu będzie praktycznie niemożliwe.Wezwij policję i pogotowie
Wielu kierowców zastanawia się, czy do takiego zdarzenia wzywać policję? To zależy w głównej mierze od tego, czy ucierpiał którykolwiek z jego uczestników. Jeżeli są ranni lub zabici, to zdecydowanie należy wezwać policję, a także pogotowie. Nie zapomnij o udzieleniu pomocy poszkodowanym, jeśli tego wymagają. W sytuacji, gdy nikt nie ucierpiał, nie ma obowiązku wzywania stróżów prawa, choć warto to zrobić z kilku powodów, które zwiększają szanse na uzyskanie odszkodowania. Policjanci przybyli na miejsce zdarzenia spiszą stosowny protokół (potwierdza trzeźwość kierującego pojazdem, ważność posiadanych dokumentów, a także sprawność techniczną samego auta), który może być niezbędny do ubiegania się o odszkodowanie. Pod żadnym pozorem nie należy dotykać martwego lub rannego zwierzęcia. Po pierwsze, może to być groźne dla zdrowia, a nawet życia. Po drugie, unikniesz w ten sposób ewentualnych trudności przy wypłacie roszczenia. Po trzecie, nie narażasz się na karę grzywny lub aresztu. Masz jednak obowiązek udzielić mu stosownej pomocy. Wynika to z przepisów Ustawy o ochronie zwierząt (art. 25): „Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb, o których mowa w art. 33 ust. 3.”. Tymi służbami są między innymi: policja, straż miejska, gminna, straż graniczna, służba leśna.Kto ponosi odpowiedzialność?
Naprawa zniszczonego samochodu może kosztować nawet kilka tysięcy złotych, dlatego zawsze warto podjąć wysiłek o uzyskanie odszkodowania. Należy mieć jednak świadomość, że większość tego typu spraw jest dość skomplikowana i zawsze rozpatrywana jednostkowo, a duża część z nich trafia bezpośrednio na salę sądową. Co do zasady, za kolizję z udziałem zwierzęcia odpowiada zarządca terenu, na którym do takiego zdarzenia doszło (może to być zarządca drogi lub nadleśnictwo). Wynika to z przepisów prawa: ustawy o drogach publicznych i prawa łowieckiego. Jeżeli zarządca drogi nie zabezpieczył jej odpowiednio przed dzikimi zwierzętami, to pojawia się szansa na przyjęcie naszych roszczeń (wskazuje na to również art. 415 Kodeksu cywilnego). Zabezpieczenie drogi odnosi się głównie do ustawienia przy niej wspomnianych wyżej znaków A-18 b, a także B-33. Jeśli znaków nie było, szanse na odszkodowanie rosną, choć i tu mogą pojawić się wątpliwości. Może okazać się, że wina leży po stronie nadleśnictwa, które nie poinformowało zarządcy drogi o miejscach występowania dużych skupisk dzikich zwierząt. Trzecim winnym kolizji może być koło łowieckie, organizujące polowanie. W takiej sytuacji droga do odszkodowania jest szybsza. Należy zgłosić się do organizatora polowania ze stosownym roszczeniem. Odszkodowanie będzie wypłacone z jego polisy OC, którą musi zawrzeć, co bezpośrednio wynika z przepisów ustawy Prawo łowieckie (dokładnie precyzuje to art. 32 ust. 6). Jednak i tu natkniemy się na pewne ograniczenia, bo odszkodowanie można uzyskać tylko wtedy, jeśli polowanie było tak zwanym polowaniem zbiorowym. Polowanie zbiorowe oznacza polowanie zorganizowane przez określone koło lub koła łowieckie. Organizator przekazuje informację o polowaniu policji, nadleśnictwu, a także związkowi łowieckiemu. Pamiętaj, że to po Twojej stronie leży kwestia udowodnienia winy zarządcy drogi lub nadleśnictwa (wynika to z art. 6 Kodeksu cywilnego). Dlatego ubiegając się o odszkodowanie zbierz kompletną dokumentację: • protokół policyjny, • zdjęcia (z miejsca zdarzenia oraz dokumentujące brak stosownych znaków drogowych), • zeznania i dane ewentualnych świadków, • informacje na temat wcześniejszych wypadków spowodowanych przez zwierzęta w tym miejscu.
Najlepszym rozwiązaniem będzie jednak wykupienie polisy AC, która skutecznie ochroni Cię przed skutkami zderzenia z dzikim zwierzęciem. Jeżeli posiadasz taką polisę wystarczy zgłosić się do swojego ubezpieczyciela z roszczeniem. Odszkodowanie zostanie wypłacone bez najmniejszych problemów. Jednak przed jej zakupem warto sprawdzić warunki ubezpieczenia lub zapytać agenta, czy dane ubezpieczenie swoim zakresem obejmuje szkody powstałe wskutek zderzenia z dzikimi zwierzętami. Jeśli w wyniku zdarzenia którykolwiek z jego uczestników ucierpiał, odszkodowanie zostanie wypłacone z ubezpieczenia NNW.



