fbpx

Warning: Trying to access array offset on false in /home/gawrixv/public_html/blog/wp-content/themes/gawron/page.php on line 23

siła wyższa

Siła wyższa to bardzo znane pojęcie ubezpieczeniowe. Znane głównie poszkodowanym, którzy otrzymują decyzje odmowne w sprawie wypłaty odszkodowania.

Sytuacja zazwyczaj wygląda podobnie. Na nasz pojazd upada zniszczone drzewo, lampa czy dachówka. Upada zazwyczaj w wyniku silnego wiatru, huraganu czy innego orkanu (patrz ostatnio Ksawery). Nasze roszczenie przekazujemy do właściciela nieruchomości, na której znajdowały się zniszczone drzewa czy lampy. Ten zgłasza szkodę swojemu Ubezpieczycielowi w zakresie OC i… dostajemy decyzje o odmowie wypłaty nam jakiegokolwiek odszkodowania. Dlaczego tak się dzieje? Przecież to było jego drzewo, on za nie odpowiada!

Zgodnie z artykułem 435. § 1. kodeksu cywilnego prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

Ubezpieczyciel OC sprawcy szkody ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą wobec poszkodowanego, ale tylko w sytuacji, gdy sprawca (ubezpieczony) ponosi odpowiedzialność za powstałą szkodę. Siła wyższa w tym kontekście wyłącza odpowiedzialność cywilną sprawcy a co za tym idzie również jego ubezpieczyciela.

Czym jest w takim razie tak siła wyższa?

W polskim ustawodawstwie nie ma żadnej definicji pojęcia siła wyższa (tak zwanej definicji legalnej, która wynika z treści przepisu prawnego). Treść tego pojęcia została wypracowana przez doktrynę prawną oraz orzecznictwo sądowe. Przyjmuje się, że siła wyższa (łac. vis maior), to zdarzenie zewnętrzne, niezależne od woli człowieka którego człowiek nie mógł przewidzieć ani zaradzić, czy przeciwdziałać. Anglosasi używają pojęcia Act of God, które dość trafnie opisuje istotę zdarzenia. Wszędzie tam, gdzie przyczyną powstających strat są żywioły niezależne od ludzkich działań lub zaniechań, możemy mówić o działaniu czystej siły wyższej.

Siła wyższa w potocznym rozumieniu może być utożsamiana z działaniem żywiołów (huraganów, powodzi), występowaniem zjawisk naturalnych w przyrodzie, działaniem istoty wyższej od człowieka lub okolicznościami niezależnymi od działań człowieka, na które nie ma wpływu, zwanymi potocznie zdarzeniami losowymi, przypadkami.

[do_widget tekst]

Czy zawsze mamy do czynienia z siłą wyższą?

Większość podmiotów odpowiada za powstałe szkody na rygorystycznej zasadzie ryzyka, gdzie obok wyłącznej winy poszkodowanego lub wyłącznej winy osoby, za którą przedsiębiorca nie odpowiada, siła wyższa jest ostatnią przesłanką pozwalającą na uniknięcie ryzyka wypłaty odszkodowania. Wymienione wyżej ostre kryteria powoływania się na siłę wyższą dotyczą większości przedsiębiorstw i w praktyce oznaczają, że w zasadzie tylko działania huraganów, zwłaszcza ostatnio wulkanów, powodzi, trzęsień ziemi i tym podobnych zjawisk dają podstawy ubezpieczycielowi do wyeliminowania ryzyka wypłaty odszkodowania – oczywiście, o ile przedsiębiorca przy użyciu dostępnych środków nie mógł zapobiec skutkom takich zjawisk naturalnych. Jeśli bowiem działanie żywiołu natrafia na błędy ludzkie, trudno będzie mówić o uwolnieniu się ubezpieczonego w zakresie OC od odpowiedzialności.

W związku z tym, jeśli drzewo które upadło na nasz pojazd było spróchniałe i nadawało się wycinki to nie zachodzi siła wyższa a zwykłe zaniedbanie ludzkie. Zachodzi odpowiedzialność i należy się odszkodowanie.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku zarządców dróg czy wspólnot mieszkaniowych i zarządców nieruchomości. Najczęstszymi przyczynami szkód dla tych podmiotów są opady atmosferyczne deszczu i śniegu (upadki na śliskich chodnikach, zalania przez nieszczelne dachy, uszkodzenia pojazdów na nieodśnieżonych drogach) oraz silne wiatry (upadki dachówki ze starych dachów). Teoretycznie podmioty te mogłyby powoływać się na siłę wyższą w przypadku tego typu szkód. Oczywiście jest to błędne założenie. Po pierwsze opady śniegu czy deszczu, pomimo tego iż są zdarzeniami zewnętrznymi, to można je przewidzieć a ich skutkom zapobiec przy użyciu dostępnych środków. Zarządcy dróg, nieruchomości i wspólnoty mieszkaniowe są zobowiązane do utrzymywania swoich obiektów, nieruchomości w takim stanie, który nie będzie w przypadku silnego wiatru czy opadów niósł ryzyka powstania szkody.

Nasze serwisy